16 grudnia: krwawa rocznica. Sądowa farsa i cień obcych wywiadów
16 grudnia, przypada rocznica jednego z najtragiczniejszych wydarzeń stanu wojennego. Pacyfikacja Kopalni Wujek to nie tylko lokalna historia Katowic czy Śląska. To moment, w którym dziewięciu górników oddało życie za wolność nas wszystkich. Rocznica ta zmusza jednak nie tylko do hołdu, ale i do gorzkiej refleksji nad ułomnością wymiaru sprawiedliwości, rolą służb specjalnych i „chorującymi” dowódcami, którzy uniknęli odpowiedzialności. Należy to podkreślić z całą mocą: tragedia na Wujku ma wymiar ogólnopolski. Najdobitniej świadczy o tym lista poległych. Wśród dziewięciu zabitych górników byli ludzie z różnych stron kraju, którzy na Śląsk przyjechali za chlebem. Przez lata symbolem tego ogólnopolskiego bólu była postać pani Janiny Stawisińskiej. Matka jednego z zamordowanych – Jana Stawisińskiego – każdego dnia przyjeżdżała na procesy do Katowic aż z Koszalina. Kobieta z miasta położonego nad Bałtykiem stała się niemym wyrzutem sumienia, przypominając, że krew przelana na Wujku ...