Czy świat będzie głodował przez zaniechania Polaków?
Trwa dyskusja o tym, w jaki sposób Ukraina mogłaby wysyłać zboże do krajów zagrożonych głodem w sytuacji, gdy Rosja zablokowała możliwość ekspediowania go statkami poprzez Morze Czarne. Naturalnym kierunkiem wydawałaby się Polska. Mam nie tylko lądową granicę z Ukrainą (nie tylko - o tym za chwilę). Na razie pominę tę kwestię, że droga poprzez Polskę także została zablokowana. Co uczynił rząd PiS, gdy rolnicy zaczęli się buntować, że zamiast ich zboża w Polsce sprzedawane jest zboże ukraińskie. A było sprzedawane tylko i wyłącznie ze względu na nieudolność pisowskiej władzy (niektórzy stosują ostrzejsze określenia). Załóżmy jednak, że rząd rozwiązuje kwestię nielegalnego sprzedawania ukraińskiego zboża w Polsce. Zauważmy, że: 1. Polska ma Linię Hutniczą Szerokotorową. Jest to tor kolejowy przystosowany do rozstawu kół stosowanych w wagonach ukraińskich. Tor ten kończy się w okolicach Dąbrowy Górniczej, gdzie też znajduje się suchy port przeładunkowy. Stąd już - bardzo dobrze...