Współczesne Westerplatte - czyli dziś znów się poluje na czarownice.
Burmistrz Wadowic przyrównuje obronę dobrego imienia Jana Pawła II do obrony Westerplatte. Pomińmy kwestię tego, czy chodzi o obronę "dobrego imienia", czy po prostu o obronę tabu, jakim jest niepisany przez lata zakaz krytycznych wypowiedzi wobec papieża-Polaka.
Zwróćmy uwagę na coś innego. Burmistrz Wadowic, twierdząc coś takiego, przyrównał siebie i innych zwolenników uchwały, do strz. Konstantego Jezierskiego, 1 września 1939 r. śmiertelnie rannego w głowę w kabinie bojowej wartowni nr 3. Do st. sierż. Wojciecha Najsarka, który pierwszego dnia II wojny światowej, rażony serią pocisków ciężkiego karabinu maszynowego, poniósł śmierć na miejscu. Do kpr. Andrzeja Kowalczyka, który 1 września ciężko ranny, pozostawiony ok. 100 metrów od wartowni nr 1, prawdopodobnie żywcem został zasypany w leju po bombie. I do wszystkich pozostałych bohaterskich żołnierzy, z których kilkudziesięciu poległo a wielu innych odniosło rany. W tym do sierż. Kazimierza Rasińskiego, już w niewoli zamordowanego przez Gestapo za odmowę ujawnienia szyfrów radiowych.
Nowe Westerplatte miało miejsce na sesji rady miejskiej Wadowic. Gdzie przyjęto uchwałę o ściganiu (to nie żart) dziennikarzy TVN - autorów filmu dokumentalnego "Franciszkańska 3", w którym to filmie dziennikarze twierdzą, że Jan Paweł II musiał mieć wiedzę o czynach pedofilskich podlegających mu duchownych. I to jeszcze jako Karol Wojtyła.
Na mocy tejże uchwały burmistrz Wadowic będzie teraz musiał - za pieniądze gminy - nająć prawnika, jako że uchwała zobowiązuje go do pozwania autorów filmu. A z jego wypowiedzi wynika, że uczyni to z ochotą.
Z kolei przewodniczący rady miejskiej Wadowic stwierdził, że "Miasto Wadowice posiada prawo, a także moralny obowiązek do zachowania dobrej pamięci o zmarłym św. Janie Pawle II, co stanowi imperatyw do działania określonego w uchwale". Z łatwością wyobrazić sobie można taką samą wypowiedź po publikacji dzieła Mikołaja Kopernika "O obrotach ciał niebieskich". Kopernik wiedział co czyni, gdy kazał to dzieło wydać dopiero po swojej śmierci.
Kiedy przyjdzie pora na uchwałę o polowaniu na kolejne sługi diabła? I diabelskie służki, te czarownice i wiedźmy, co to wodzą na pokuszenie swymi gołymi pępkami oraz kusymi spódniczkami? Czekamy też na uchwałę, wprowadzającą w Wadowicach karę pręgierza wobec tych wszystkich, którzy dopuszczą się obrazy moralności. I przywrócenie kar cielesnych dla dzieci.
***
Uwaga
Tych 200 tys. ludzi naprawdę nie musiało umrzeć.
Poruszający film o pandemii – link do strony z filmem: Pandemia Czas Próby
***
Mateusz Cieślak
Fot. Krzysztof Cabak/Wikipedia

Komentarze
Prześlij komentarz