Czy świat będzie głodował przez zaniechania Polaków?

 Trwa dyskusja o tym, w jaki sposób Ukraina mogłaby wysyłać zboże do krajów zagrożonych głodem w sytuacji, gdy Rosja zablokowała możliwość ekspediowania go statkami poprzez Morze Czarne. Naturalnym kierunkiem wydawałaby się Polska. Mam nie tylko lądową granicę z Ukrainą (nie tylko - o tym za chwilę).

Na razie pominę tę kwestię, że droga poprzez Polskę także została zablokowana. Co uczynił rząd PiS, gdy rolnicy zaczęli się buntować, że zamiast ich zboża w Polsce sprzedawane jest zboże ukraińskie. A było sprzedawane tylko i wyłącznie ze względu na nieudolność pisowskiej władzy (niektórzy stosują ostrzejsze określenia).

Załóżmy jednak, że rząd rozwiązuje kwestię nielegalnego sprzedawania ukraińskiego zboża w Polsce. 

Zauważmy, że:

1. Polska ma Linię Hutniczą Szerokotorową. Jest to tor kolejowy przystosowany do rozstawu kół stosowanych w wagonach ukraińskich. Tor ten kończy się w okolicach Dąbrowy Górniczej, gdzie też znajduje się suchy port przeładunkowy. Stąd już - bardzo dobrze rozwiniętą siecią dróg (także koleją) można wysyłać zboże do dowolnego portu morskiego w Polsce czy w innym kraju Unii Europejskiej. 

2. Polska ma świetne połączenia wodne (rzeczne) z Ukrainą. Szlak wodny E-40 przebiega co prawda również przez Białoruś, lecz nie wiem czy nie dałoby się Białorusi ominąć. Mniejsza o to, gdyż zmarnowaliśmy całe lata i nie sięgnęliśmy po miliony euro dostępne na rozwój wodnego transportu śródlądowego. Teraz nie ma co rozpaczać nad rozlanym mlekiem, choć warto zastanowić się nad tym, dlaczego np. do dziś nie ma kanału łączącego Odrę i Wisłę. I dlaczego Odry nie da się wykorzystywać jako części szlaku wodnego łączącego Szczecin z portami Dunaju. 

Powróćmy jednak do infrastruktury drogowej (samochodowej i kolejowej). Od lat istnieje projekt Infrastrukturalnego Korytarza Bałtycko-Czarnomorskiego. W zamyśle szlak ten miał łączyć Odessę już nie tylko z Dąbrową Górniczą, lecz miał być przedłużony do Łodzi. 

Miał także powstać Kolejowy Korytarz Południowy (część Transkaspijskiego Międzynarodowego Szlaku Transportowego).

Stan obecny jest taki, że szeroki tor do Dąbrowy Górniczej wygląda mniej więcej tak, jak go zbudowano w czasach PRL i ZSRR. Jest jeden tor a modernizacja polegała na tym, że gdzieniegdzie dobudowano mijanki.

Ja pytam - dlaczego nasz rząd nie pokazał w Unii Europejskiej planu, by wybudować trzy, albo nawet cztery tory kolejowe, biegnące obok siebie? Sprawa ekspedycji zboża (i nie tylko zboża przecież) byłaby rozwiązana.

Nie da się? Zadajcie to pytanie inżynierom i budowniczym Austro-Węgier, którzy, po odebraniu Turcji przez Austro-Węgry Bośni, w trzy lata wybudowali w tym kraju szlak kolejowy. Od zera. 

No ale różnica jest taka, że Bośnia jest krajem bardzo górzystym. Zaś na granicy ukraińsko-polskiej górki, jeśli są, to niewielkie. I może to jest ten problem, który uniemożliwia cokolwiek.

***

Uwaga

Tych 200 tys. ludzi naprawdę nie musiało umrzeć.

Poruszający film o pandemii – link do strony z filmem: Pandemia Czas Próby 

***

Mateusz Cieślak

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Współczesne Westerplatte - czyli dziś znów się poluje na czarownice.