17-letnia dziewczyna została skuta kajdankami i zatrzymana. Bo chodnik popisała kredą.

 Polska policja "popisała się" profesjonalizmem. W niektórych telewizjach i w mediach społecznościowych obejrzeć sobie można nagranie z zatrzymania nastolatki, która na chodniku w Toruniu wykonała napis za pomocą kredy. 

W zatrzymaniu Malwiny Chmary brało udział trzech policjantów. Jeden z nich, zapewne ze wstydu, dokładnie zakrył sobie twarz pod kominiarką bądź chustą.

Pewnie wiecie, a może nie, że było to przed kościołem, a fragment napisu brzmiał: "Zostawcie osoby LGBTQ". Mniejsza o to. Kilku policjantów "zajęło" się dziewczyną, wykręcając jej ręce do tyłu i następnie zakładając kajdanki. 

Warto wspomnieć, że skucie rąk z tyłu stosuje się u osób szczególnie niebezpiecznych. Przy czym, po co były kajdanki i przewożenie 17-latki do jednostki policji, skoro postawiono jej zarzut z kodeksu wykroczeń? 

Chodziło o to, że wykonała napis w miejscu do tego nieprzeznaczonym.

Reasumując. Policjanci nie wiedzieli, że są policjantami, nie wiedzieli jak, kiedy i wobec kogo stosować środki przymusu bezpośredniego, nie wiedzieli, kiedy mogą pozbawić człowieka wolności. No i nie wiedzieli jak działa kreda. Zachodzi więc też pytanie, czy - jeśli umieli czytać, a zakładamy, że tak, to czy umieli czytać ze zrozumieniem?

***

Uwaga

Tych 200 tys. ludzi naprawdę nie musiało umrzeć.

Poruszający film o pandemii – link do strony z filmem: Pandemia Czas Próby 

***

Mateusz Cieślak



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Współczesne Westerplatte - czyli dziś znów się poluje na czarownice.

Czy świat będzie głodował przez zaniechania Polaków?