Codziennie widzimy jak bardzo prawdziwe jest chińskie przekleństwo: "Obyś żył w ciekawych czasach". Wojna zeszła pod wodę.
Wojna gazowa zeszła pod wodę. Potężne eksplozje uszkodziły rosyjskie gazociągi Nord Stream. Stało się to w dniu, kiedy Polska, Dania, Norwegia i UE świętowały otwarcie naszego gazociągu Baltic Pipe.
Gdy premier Morawiecki zastanawia się, czy to nie rosyjska prowokacja, mająca jeszcze bardziej zdestabilizować sytuację w obliczu nadchodzącej zimy i niedoborów energii w Unii Europejskiej, były szef MON Radek Sikorski publikuje zdjęcie miejsca sabotażu (Nord Stream) z krótkim dosadnym komentarzem: "Thank You, USA".
Maria Zacharowa, rzeczniczka ros. MSZ już zareagowała pytając, czy to oficjalnie oświadczenie (rzecz jasna, że nie) i czy to jest przyznanie się do aktu terroru ze strony USA (Sikorski był polskim a nie amerykańskim ministrem). Przedstawiciele naszego rządu też reagują, stwierdzając, że wpis Sikorskiego jest nieodpowiedzialny i szkodliwy, a posłuży propagandzie rosyjskiej.
Przy okazji godzi się wyjaśnić, dlaczego Sikorski pozwolił sobie na tak niedyplomatyczny wpis. Przed inwazją na Ukrainę prezydent USA oświadczył, że jeśli Rosja zaatakuje Ukrainę, będzie to oznaczać koniec projektu Nord Stream.
Piłka w grze. Mecz trwa. Jest coraz bardziej ciekawy, choć nie daje powodów do radości. Codziennie widzimy jak bardzo prawdziwe jest chińskie przekleństwo: "Obyś żył w ciekawych czasach".
Przytoczę tu drugie powiedzenie, że lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć. Ono też dzisiaj znajduje zastosowanie. Albowiem - i to pokazuje również przykład Nord Stream - zgoda buduje, niezgoda rujnuje. Jedyną opcją dla Rosji, by ta się bogaciła a jej obywatelom żyło się lepiej, była ścisła współpraca z Unią Europejską. Oraz z Ukrainą, spichlerzem również dla Rosji. Rosja wybrała złą drogę, która wyraźnie wiedzie ją ku biedzie, ku katastrofie, ku izolacji, pogardzie. Popatrzcie tylko. Nawet Łukaszenka poleciał do Moskwy z dobrotliwym a może tak naprawdę lekceważącym przekazem: "Władymir, jest ok. Niech twoje chłopaki uciekają. Wrócą". Samo przypominanie, że trwa exodus rosyjskich mężczyzn, usiłujących wydostać się za granicę, jest dla naczelnego orka policzkiem.
Trzeba było nie szumieć. Ale mów tu chuliganowi, że butelki nie są od tego, by je rozbijać na głowach.
***
Uwaga
Tych 200 tys. ludzi naprawdę nie musiało umrzeć.
Poruszający film o pandemii – link do strony z filmem: Pandemia Czas Próby
***
Fot. Argonowski, Wikimedia.
Komentarze
Prześlij komentarz