Ten jegomość to jedna z ofiar sylwestrowo-noworocznej fety.
Wracamy do sylwestrowej zabawy. Ten jegomość to jedna z ofiar fajerwerków. Był tak przerażony, że w środku nocy poderwał się do lotu i krążąc w ciemnościach uderzył w betonowy słup. Rana wygląda przerażająco. A są takie zwierzęta, które ucierpiały bardziej.
***
Ten łabędź na szczęście przeżył. Miał wiele szczęścia.
Jego rana wygląda przerażająco, ale na szczęście jest pod dobrą opieką Leśnego Pogotowia z Mikołowa.
Jacek Wąsiński z LP:
"Sylwester na szczęście nie przyniósł strat w Ośrodku, a to dzięki temu, że w najbliższej okolicy wystrzałów było dużo, dużo mniej niż rok temu, za co bardzo dziękujemy sąsiadom!
Oczywiście nie zabrakło tych "wyjątkowych" sąsiadów, ale może za rok będzie inaczej.
Niestety to tyle z dobrych wieści. Tuż po północy 1 stycznia 2023 dostaliśmy zgłoszenie o rannym łabędziu.
Obserwatorzy zauważyli, że łabędź ze strachu poderwał się ze zbiornika i zdezorientowany petardami latał nie potrafiąc wylądować. Przez to uderzył w słup telekomunikacyjny i uszkodził sobie nogę. Jest już opatrzony i mamy nadzieję, że szybko powróci do zdrowia".
Niestety nie wszystkie zwierzęta mają tyle szczęścia, co ten piękny ptak. Rok temu w LP, na skutek noworocznej kanonady, padło kilka zwierząt. Zabiło je przerażenie.
Najbardziej wrażliwe są ptaki. 2 stycznia 2020 r. na chodniku ul. Senatorskiej w Warszawie znaleziono aż 14 martwych jemiołuszek.
Choć nie to jest najważniejsze, dodajmy, że ten gatunek objęty jest w Polsce ścisłą ochroną. Mieszkańcy twierdzili, że przed sylwestrem nie było tam żadnego nieżywego zwierzęcia.
Na miejsce wezwano powiatowego inspektora weterynarii. Ten ocenił, "że ptaki zostały ogłuszone w locie, a ich śmierć nastąpiła wskutek upadku z dużej wysokości".
Zdjęcie, na którym widać obrażenia łabędzia oraz zdjęcie jemiołuszek poniżej.
Uwaga
Tych 200 tys. ludzi naprawdę nie musiało umrzeć.
Poruszający film o pandemii – link do strony z filmem: Pandemia Czas Próby
***
Mateusz Cieślak
Fot. LP oraz SM w Warszawie.



Komentarze
Prześlij komentarz