Na "stopa" zatrzymywał pociąg.
O włos od tragedii.
Chciał dostać się do Katowic, ale wybrał sposób, który mógł kosztować go życie. 56-letni mężczyzna, mając blisko dwa promile alkoholu we krwi, próbował zatrzymać… rozpędzony pociąg. To nie scenariusz filmu, lecz prawdziwa historia, która wydarzyła się w Orzeszu.
Dramatyczne sceny na torach
Mężczyzna stał już za opuszczonymi szlabanami, gdy sygnalizator wskazywał czerwone światło, a skład zbliżał się do przejazdu. Policjanci w ostatniej chwili ściągnęli go z torów. Gdyby nie ich błyskawiczna reakcja i telefon świadka, doszłoby do tragedii.
Alkohol i brak wyobraźni
Badanie wykazało blisko dwa promile alkoholu. Jak sam przyznał, chciał „złapać” pociąg, by dojechać nim do Katowic. Zamiast podróży czekała go jednak izba wytrzeźwień.
Dlaczego warto przeczytać całość?
Artykuł opublikowany na portalu Katowice Dziś to nie tylko opis sensacyjnego zdarzenia. To także mocne ostrzeżenie przed lekkomyślnością i alkoholem, które w połączeniu z torami kolejowymi tworzą mieszankę śmiertelnie niebezpieczną.
Autostopowicz chciał zatrzymać pociąg
https://katowicedzis.pl/2025/08/autostopowicz-probowal-zatrzymac-pociag/
***
Uwaga
Poruszający film o pandemii: "Czas próby, część trzecia". aby zobaczyć kliknij https://www.iboma.media/.
Na stronie również inne ciekawe dokumenty filmowe. Zadziwią cię albo nawet zszokują.
***
Artykuł tytułu prasowego "Nowa Panorama"
Informacje o redakcji:
https://nowapanorama_blogspot_com/
Wpisując w przeglądarce ten link zamień podkreślniki na kropki
Następnie wpisz w belce wyszukiwania hasło "stopka redakcyjna"
MC
Komentarze
Prześlij komentarz